.

Gdzie pokazać swoje prace, zdobyć fanów i klientów?

  • sierpnia 18, 2020
  • Szacowany czas czytania:



Nieważne czy jesteś grafikiem, ilustratorem, fotografem, UI/UXowcem czy kimkolwiek innym związanym z grafiką. W pewnym momencie każdy chce pokazać swoje prace światu, zdobyć fanów i zlecenia. Gdzieś się trzeba pokazać. Tylko... gdzie?

Instagram



Jeden z najpopularniejszych portali społecznościowych, który skupia się przede wszystkim na doznaniach wizualnych. Instagram to zdecydowany must-have dla kogokolwiek zajmującego się grafiką. To właśnie tam najwięcej osób "mnie kojarzy" czy składa zapytania o zamówienia. Instagram jest idealny zarówno dla grafików, fotografów, ilustratorów, projektantów graficznych, filmowców, animatorów jak i UI/UXowców.

Plusy:
  • pokazanie swoich prac i portfolio ogromnej rzeszy ludzi,
  • łatwe i naturalne nawiązanie kontaktu z innymi artystami,
  • możliwość interakcji z followersami za pomocą Stories - relacji, które znikają po jednym dniu. Poza "oficjalnymi" pracami, które publikujemy na profilu, Instagram daje nam więc możliwość ukazywania kreatywnego procesu, dzielenia się spostrzeżeniami czy codziennymi zmaganiami. Pozwala to na utworzenie świetnej więzi z obserwatorami i zaproponowanie im czegoś więcej, niż same nasze prace.

Minusy:
  • bardzo łatwo zginąć w gąszczu treści,
  • konieczność dostosowywania się do nowych trendów i algorytmów, by inni widzieli nasze prace,
  • niska rozdzielczość prac, konieczność dostosowania się do pewnego kadrowania (idealnie 1:1, ale można w niewielkim stopniu zmienić te proporcje),
  • prace 18+, gore i podobne raczej szybko zostają usunięte. O ile rozpikselowany sutek na kobiecym akcie jeszcze jakoś przejdzie, sceny mocno krwiste i/lub erotyczne już nie.  

Behance


Najbardziej znana platforma dla designerów i mój kolejny must-have. Na Behance swoje prace zaprezentują głównie projektanci graficzni, ilustratorzy, UI/UXowcy i fotografowie. Łatwo znaleźć niesamowitej jakości prace z każdej dziedziny grafiki.

Jeśli chcemy potencjalnemu klientowi pokazać nasze portfolio, behance wygląda o wiele bardziej profesjonalnie niż konto na instagramie... a jeśli sam profil na behance to za mało, strona oferuje nam możliwość stworzenia porządnie wyglądającego Adobe Portfolio w zaledwie kilka kliknięć.

Okejki:
  • w przeciwieństwie do instagrama - możliwość zaprezentowania swoich prac w wysokiej rozdzielczości. Świetna sprawa, jeśli nasza twórczość opiera się na dużej ilości detalów czy elementów,
  • możliwość wrzucenia wielu prac/zdjęć w ramach jednego projektu. Istnieje też opcja dodania tekstu czy video,
  • podejrzenie prac najlepszych ludzi i zespołów w branży,
  • opcja stworzenia Adobe Portfolio,
  • najnowsze trendy i inspiracje na wyciągnięcie ręki

Nieokejki:
  • ciężko o jakikolwiek feedback. Jakieś 99% komentarzy na portalu wygląda, jakby stworzył je jeden bot - “Amazing work! Please check out my work :)” i tysiąc jego pochodnych.

Artstation



Jedna z popularniejszych platform dla artystów, w dużej mierze takich zajmujących się digital paintingiem. Artstation to taki bardziej wyrafinowany odpowiednich deviantarta. Jeśli tematy concept artu, enviro, grafiki do gier, 3D czy projektowania postaci są dla Ciebie pociągające - to zdecydowanie strona dla Ciebie.

Yay:

  • dużo funkcjonalności - blogi, sprzedaż wydruków, wyzwania, specjalny magazyn, oferty pracy,
  • można dodać wiele prac w ramach jednego projektu. Artstation bardzo zachęca nawet do wrzucania szkiców i całej twórczej ścieżki.
Ya-nay:
  • portal bardzo nastawiony na artystów 2D i 3D (zarówno cyfrowych jak i tradycyjnych). To zarówno plus jak i minus. Jeśli interesuje nas jedynie digital painting - super, znaleźliśmy portal dla siebie. Jeśli jednak chcielibyśmy w tym samym czasie zachaczyć o jakąś fotografię czy UX - nie znajdziemy tu wiele dla siebie.

Nay:

  • kolejny portal na którym nie zaprezentują swoich prac artyści 18+. Nagość co prawda można oznaczyć (jest do tego specjalny haczyk "Mature"), ale dla wyuzdanych scen erotycznych nie ma tam miejsca 

Useme



Useme jest portalem dzięki któremu freelancerzy różnych dziedzin (od programowania po tłumaczenia) mogą wystawić swoim klientom faktury bez posiadania własnej firmy. To bardzo często super opłacalne rozwiązanie oszczędzające nam papierkowej roboty!

Portal, poza możliwością wystawiania faktur, ma specjalną zakładkę z ofertami zleceń jak i taką, na której można znaleźć odpowiedniego freelancera do współpracy. Świetne miejsce do znalezienia klientów i pokazania się im!

Uśmiechnięte buźki:
  • portal nastawiony na szukanie zleceń i zleceniobiorców - codziennie świeżutkie oferty!

Smutne buźki:
  • biedne możliwości pokazania własnych prac i stworzenia fajnego porfolio bezpośrednio na portalu. Można jednak bez problemu podlinkować do jakiejś innej strony,
  • nie jest to strona do pozyskiwania fanów - jedynie zleceń.

Dribbble



Portal dość podobny do behance, ale bardziej elitarny. Dribbble kupia się przede wszystkim na trendach związanych z UI/UX, ilustracjach i typografii. Nie każdy może ot tak założyć konto i pokazać swoje prace wszystkim.

Początkowo jako nowy użytkownik otrzymujemy rangę "Prospect". Możemy zamieszczać swoje prace, ale widziane są one jedynie na jednej stronce zwanej "Dribbble Draft". Dopiero po otrzymaniu i akceptacji zaproszenia od pełnoprawnego użytkownika o randze "Player" sami zyskujemy wyższą rangę, a nasze prace pokazują się w portalu. Liczba zaproszeń jakie może przyznać "Player" jest mocno ograniczona, przyznawana losowo aktywnym już użytkownikom.

Innymi słowy - aby zostać pełnoprawnym użytkownikiem Dribble, nasze prace muszą wpierw spodobać się jakiemuś użytkownikowi, który akurat ma jakieś wolne zaproszenie do rozdania. To może zająć chwilę (w moim przypadku - kilka minut), a może zająć... miesiące.

Fajności:
  • uzyskanie dostępu do elitarnej grupy designerów i grafików kreujących światowe trendy,
  • "rodzinna" atmosfera, feedback od najlepszych z branży.

Niefajności:
  • Dribbble słabo sprawdza się jako portal-portfolio, bo ogranicza nas koniecznością przesyłania prac 300x400px,
  • w ramach projektu nie można dodać wielu zdjęć, tekstu czy grafik, które pokazują proces naszego projektowania czy tworzenia. Liczy się jedynie finalny projekt,
  • konieczność zostania zaproszonym przez "Playera",
  • w naszym kraju zdecydowanie nie jest tak popularny jak inne, wyżej wymienione portale.

Facebook



Niby zawsze warto posiadać własny Fanpage. Jest łatwy do stworzenia, można go nawet zintegrować z instagramem, by każdy post tam publikowany automatycznie dodawał się i na Facebooku. A jednak... dla mnie Facebook to śliski temat.

Szanse:
  • łatwa reklama wśród kręgu znajomych,
  • łatwe pozycjonowanie fanpage'a - stronę utworzoną na facebooku bardzo łatwo znaleźć w wyszukiwarce,
  • bardzo dużo grup na których można prezentować i oferować swoje prace.

Ryzyka:
  • (mówiąc z doświadczenia) sporo "trudnych" klientów, często takich, którzy nasze usługi chcą zakupić poniżej jakiejkolwiek godnej wartości,
  • bardzo dużo jadu i hejtu (zdecydowanie nie "konstruktywnej krytyki") na grupach facebookowych. Szczególnie osoby początkujące mogą się łatwo zrazić i zdemotywować,
  • brak możliwości łatwego wyszukania naszych prac. No cóż - nie do promocji sztuki służy Facebook, tylko do szukania znajomych. O ile nie nazwiemy strony jakimś idiotycznie oczywistym "GRAFIK Z MIASTA X" to raczej marne szanse, że trafi do nas ktoś spoza kręgu znajomych.

Tumblr

Źróło: https://gabitozati.tumblr.com/

Znakomite miejsce dla osób tworzących różne fanarty i mniej family-friendly content. Chociaż Tumblr oryginalnie służy bardziej do blogowania, dobrze sprawdzi się jako portfolio z pracami, które nie mogą pojawić się na innych znanych stronach ze względu na swoją treść.

Dobrocie:
  • możliwość pokazania nieocenzurowanych prac,
  • dobre miejsce do znalezienia fanów bardzo nietypowych nisz i fandomów,
  • Tumblr pozwala na edytowanie kodu strony, dzięki czemu możemy stworzyć naprawdę ładnie wyglądające portfolio.
Przykrości:
  • raczej ciężko "od tak" tam zainstnieć, szczególnie nie specjalizując się w żadnej niszy... ale nie jest to niemożliwe.

Własna strona internetowa 

Kryptoreklama

Profesjonalna strona internetowa nie jest bardzo dużym wydatkiem. Szczególnie, jeśli faktycznie chcemy zajmować się czymś na poważnie.

Plusiki:
  • profesjonalny sposób na zaprezentowanie swoich prac i usług,
  • sami decydujemy o sposobie przedstawienia naszych prac - nie ograniczają nas żadne restrykcje stron, kadrowania, kompresja czy szablon portalu,
  • możliwość połączenia strony z blogiem czy innymi stronami, które pokazują naszą pasję i zaangażowanie ;),
  • przy pomocy pozycjonowania możemy sprawić, by nasza strona pokazywała się przy wyszukiwaniu w Google.
Minusiki:
  • konieczność zbudowania własnej strony internetowej, bądź zlecenie jej stworzenia,
  • koszt domeny to ok. 50zł/rok, z czego pierwszy rok jest bardzo często dużo tańszy bądź darmowy. Serdecznie polecam seohost.pl, z którego korzystam od lat. Najlepsza cenowo opcja na rynku, szybkie i skuteczne wsparcie techniczne,
  • ewentualny koszt hostingu to kolejne X zł/rok. Jeśli chcemy pozbyć się tego kosztu - domenę możemy zawsze podpiąć np. pod blog na Worpressie czy jakiś darmowy kreator stron jak ucraft i nie martwić się o hosting. No, odpada nam opłata za hosting, ale jesteśmy ograniczeni szablonami i narzędziami oferowanymi przez dany portal. Coś za coś.

Zerknij na

0 komentarze