2 alternatywy dla Photoshopa, które warto wypróbować

  • sierpnia 13, 2020
  • Szacowany czas czytania:


Dlaczego w ogóle próbować jakichś alternatywnych programów? Przecież chyba nie ma osoby, która nie słyszała o Photoshopie - mowa też oczywiście o osobach zupełnie niezwiązanych z fotografią czy grafiką. Z jakiegoś powodu ten program jest tak bardzo znany.




Wszystko ma swoje plusy i minusy. Photoshop także. Warto więc przyjrzeć się im bliżej.

Plusy:
  • ogrom możliwości i funkcji, które można odkrywać latami. Używać go mogą zarówno fotografowie, projektanci graficzni jak i animatorzy,
  • intuicyjny interfejs,
  • ciągłe aktualizacje o nowe funkcje, które znacznie ułatwiają i przyspieszają pracę,
  • jest standardem w branży. Niemoc zapisania/otworzenia Photoshopowego pliku .PSD znacznie ogranicza nasze możliwości i współpracę z innymi projektantami,
  • istnieje ogromna ilość tutoriali, blogów i video, które pozwolą na łatwe nauczenie się programu i pomoc w razie problemów,
  • znakomite narzędzia do obróbki zdjęć, które zaoszczędzają masę czasu, a które nie są dostępne w żadnych innych programach w tak rozbudowanej formie. Żeby wymienić kilka:
    • content aware fill - pozwala na zaznaczenie dowolnego obiektu i automatyczne jego "usunięcie"
    • select subject - automatycznie zaznacza główny obiekt zdjęcia, np. człowieka, bez konieczności męczenia się z ręcznym jego zaznaczaniem.  W dodatku robi to szybko i dobrze,
    • smart objects - ułatwiają obróbkę nieniszczącą. Dowolną warstwę czy grupę można zamienić na obiekt inteligentny i zaaplikować na niego różne efekty - np. blur czy liquify. W dowolnym momencie efekty te można "zdjąć" czy zmodyfikować ich wartości. Obiekt inteligentny pozwala nam również na łatwą aktualizację grafiki przy zachowaniu nałożonych już efektów.
I minusy:

  • wymagania sprzętowe do korzystania z Photoshopa nie są może jakieś przeogromne (minimum 2GB pamięci RAM, 3,1 GB miejsca na dysku twardym), ale mimo wszystko sprzęty mogą mieć problem z płynnym działaniem programu,
  • Photoshopa nie uruchomimy na Linuxie,
  • potrzeba instalacji - jedna licencja Photoshopa pozwala na zainstalowanie go na dwóch różnych urządzeniach, ale używać można tylko jednego na raz,
  • konieczność subskrypcji - nie można zapłacić za program raz i korzystać z niego do końca życia. Płacimy stałą opłatę co miesiąc, niezależnie czy z programu korzystamy, czy nie, czy jesteśmy na wakacjach albo chorzy w łóżku,
  • wiążąca się z powyższym cena. W najlepszym wypadku pakiet fotograficzny kosztuje 12,29 euro miesięczne, niecałe 50zł. To może wydawać się niedużo, ale w ciągu roku zrobi się tego 600zł. Dla studenciaka to może być miesięczny czynsz. Sporo.
Tak, nawet przy promocjach, które co jakiś czas wprowadza Adobe, korzystanie z Photoshopa jest raczej drogie. Jeśli korzystamy z niego profesjonalnie, zawodowo - taki wydatek powinien szybko się zwrócić. Ale jeśli używamy go okazjonalnie, niedużo, "po godzinach" - wykupywanie miesięcznego dostępu tylko po to, by zretuszować dwa zdjęcia na krzyż wydaje się być bardzo niekorzystną opcją.

Jakie więc są alternatywy?

Photopea

Ivan Kutskir, 28-letni mieszkaniec Czech, postawił sobie za cel stworzenie darmowego klonu Photoshopa, który dostępny będzie online. Pracował sam, hobbystycznie w czasie studiów, na laptopie za niecałe 2 tysiące złotych. Jakieś 7000 godzin później... powstała Photopea.

Jeden z mockupów dostępnych na photopea.com
Jeśli myślicie, że to jakaś marna, tania podróba w stylu torebek Louis Vuitton dostępnych na lokalnym bazarku - zaskoczę was. Photopea ma zadziwiająco wiele funkcji.

Jest dostępna w języku polskim, oferuje darmowe mockupy, wspiera obiekty inteligentne, pliki RAW, style warstw i warstwy dopasowana. Bez problemu otwiera i zapisuje natywne pliki Photoshopa .PSD, co sprawdza się też doskonale, gdy chcemy na szybko coś poprawić, a nie ma nas przy naszym sprzęcie.

Photopeę otworzymy wszędzie, gdzie tylko mamy dostęp do przeglądarki internetowej - tak samo działa na Linuxie, OSie, Windowsie... a nawet na telefonie! W dodatku w trakcie jej używania nie musimy wcale korzystać z internetu - program po ekstremalnie szybkim załadowaniu działa całkowicie offline - nasze pliki i zdjęcia nie są nigdzie wysyłane czy przetwarzane przez żaden serwer.

Jak Photopea i Photoshop radzą sobie z usunięciem krówki ze zdjęcia.
Źródło w którym znajdziemy też więcej przykładów: https://blog.photopea.com/photopea-2-4.html
Photopea ma nawet kilka funkcji, których Photoshop nie posiada. Między innymi otwiera pliki graficzne XD, Sketch, SVG, XCF i Corel, a także pozwala też na wektoryzację obrazka (bitmap tracing).

Zdecydowanie warto zerknąć na to, co oferuje Photopea. Projekt jest cały czas rozwijany o nowe funkcje i usprawnienia.

Affinity Photo

Affinity Photo to edytor grafiki rastrowej działający na Windowsie i Macu. Aplikacja ma też swój (dodatkowo płatny) mobilny odpowiednik, z którego korzystać można np. na iPadzie.

Tym, co wyróżnia Affinity na tle Photoshopa, jest przede wszystkim jednorazowy zakup programu. Za ok. 240zł (niekiedy można też trafić na promocje), czyli niespełna pół roku korzystania z Photoshopa, otrzymujemy aplikację, z której korzystać będziemy mogli non-stop, a wszystkie późniejsze aktualizacje dostaniemy gratis. Zawsze można skorzystać też z miesięcznej wersji próbnej dzięki której dowiemy się, czy program jest dla nas odpowiedni, czy nie.

Affinity Photo. Źródło: materiały promocyjne Affinity
Affinity Photo pozwala na obróbkę zdjęć RAW, HDR i 360°, otwieranie plików .PSD i obiektów inteligentnych. Co ciekawe, w Affinity nie trzeba specjalnie tworzyć obiektów inteligentnych z warstw, by móc cofać i edytować nałożone na nie efekty... Każde rozmycie czy modyfikację nałożoną na warstwę można w każdej chwili zmienić czy usunąć. Znacznie ułatwia to niedestrukcyjną obróbkę zdjęć.

Affinity Photo jest też zdecydowanie "lżejszy" od Photoshopa - jeśli działamy na jakimś starszym (a nawet w sumie i nowszym) sprzęcie, zdecydowanie odczujemy szybsze otwieranie się programu i jego działanie.

Inne

Gimp, Pixlr czy Krita to kolejne programy graficzne, na które można rzucić okiem. Wszystkie są zupełnie darmowe.

Trzeba mieć jednak na uwadze, że żaden z nich nie wspiera tych najbardziej unikalnych funkcji, które oferuje Photoshop - przede wszystkim otwierania plików .PSD (no, Gimp otworzy, ale plik może być daleki od oryginału i z wieloma ustępstwami) i niedestrukcyjną obróbkę grafiki. Służą więc bardziej do zabawy, niż profesjonalnej pracy.

Zerknij na

0 komentarze